Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 05 2018

no-name
Jest takie zdanie, z którym wyjątkowo się utożsamiam: „Jeśli masz mieć byle jakie oparcie, to lepiej oprzeć się o ścianę.” Jeśli z nikim nie jesteś to odpowiadasz tylko za siebie. Jak coś się stanie to się przewrócisz, potłuczesz, ale później wstaniesz i pójdziesz dalej. Jeśli stanie się to samo, kiedy jesteś w związku, to też się przewrócisz, otrzepiesz kolana i pójdziesz dalej. Różnica jest taka, że pozostanie w tobie żal, że to nie tak miało wyglądać. Miało być jak w teście na zaufanie, kiedy zamykasz oczy i bezwładnie się przewracasz, a ktoś ciebie łapie w swoje ramiona. W tym przypadku tych ramion nie ma, tłuczesz się o panele z Castoramy i rozcierając obolałe miejsca myślisz: „Hej! Co to ma być?!”. Najgorsze nie są jednak te siniaki, których mogło nie być. Najgorsze jest marnowanie czasu przy osobie, której nawet nie chciało się nas złapać, bo ważniejsze było coś innego.
— volantification
no-name
no-name
Nic tak dobrze nie robi na głowę, jak zmiana otoczenia.
— Znalezione
Reposted fromsummerkiss summerkiss viagdziejestola gdziejestola
no-name

10 zasad dbania o siebie:


1. Jeśli czujesz, że coś jest niezgodne z Tobą, nie rób tego.

2. Mów dokładnie to, co masz na myśli.

3. Pozwól sobie być bardziej szczęśliwym. Teraz.

4. Odpuść to, czego nie jesteś w stanie kontrolować.

5. Traktuj siebie jak swojego najlepszego przyjaciela.

6. Nagradzaj siebie często i bez powodu.

7. Nie bój się powiedzieć "TAK" sobie, nawet jeśli to oznacza powiedzenie "NIE" innym.

8. Wybaczaj sobie swoje błędy.

9. Daj sobie czas na myślenie o ważnych rzeczach w samotności.

10. Regularnie pytaj siebie, czego aktualnie potrzebujesz od życia najbardziej.

— Michał Pasterski
Reposted fromavooid avooid viagdziejestola gdziejestola
no-name

Brak zdrady jest wtedy, kiedy facet nie zdradza cię, bo nie umie albo nie ma takiej możliwości, bo ma na sobie obrożę i smycz przywiązaną do budy o wielkości 52 metrów kwadratowych na drugim piętrze. Jesteś wtedy z bohaterem „Niewiernych”. Jego ciało należy tylko do ciebie, ale jego głowa jest pełna innych kobiet. Niekoniecznie lepszych. Po prostu tych, które nie są tobą. Z takim facetem możesz chodzić trzymając się za ręce, oglądać filmy w kinie, jeść pizzę i makarony. Tylko, że to wszystko jest podszyte kłamstwem i brakiem wolności. Kobiety tworzą takie relacje, bo to jest łatwiejsze. Możesz wtedy czuć, że masz wszystko pod kontrolą (chociaż nie masz). Możesz oszukiwać się, że jeśli masz przy sobie kogoś, kogo możesz dotknąć i poprosić o nalanie kieliszka wina, to nie jesteś samotna (chociaż pewnie jesteś). Miliony kobiet to robią.

Wierność to coś całkiem innego. To sytuacja, w której ktoś jest przy tobie i nie wtyka części swojego ciała tam gdzie nie powinien, ale nie dlatego, że nie może, ale dlatego, że tak WYBRAŁ. Bo mu z tobą dobrze na przykład. Albo dlatego, że jest przekonany, że ze wszystkich kobiet jakie poznał i jakie może poznać, to ty jesteś najlepsza. Albo dlatego, że ma takie zasady, że jak z kimś jest, to zachowuje się ok.

Wybór. Pięć liter. Proste słowo, a to z niego biorą się zajebiste związki. Tylko tam, to co się dla siebie wzajemnie robi, jest prezentem, a nie wymuszoną daniną, którą się przekazuje „bo tak wypada” i „inni tego oczekują”.

Nie mówię, że to proste. Wymaga to spotkania odpowiednio dojrzałej osoby. Niezbędne jest również bycie odpowiednio dojrzałą osobą, która nie wpada w panikę nie mając za sobą iluzji kontroli. Na koniec, potrzebne jest wrycie się i wsiąknięcie w czyjś mózg, a nie tylko móżdżek znajdujący się znacznie niżej.

— volantification
no-name
no-name
Nie zakochuj się w kobiecie, która czyta, w kobiecie, która czuje zbyt wiele, w kobiecie, która pisze. Nie zakochuj się w kobiecie wykształconej, czarodziejce, szalonej. Nie zakochuj się w kobiecie, która myśli, która potrafi wiedzieć, zdolnej wzbić się do lotu, w kobiecie, która ma wiarę w siebie. Nie zakochuj się w kobiecie, która śmieje się lub płacze, gdy się kocha, w kobiecie, która kocha poezję (są one najbardziej niebezpieczne) lub w kobiecie, która może stać pół godziny przed obrazem, która nie może żyć bez muzyki. Nie zakochuj się w kobiecie intensywnej, zabawnej, błyskotliwej, zbuntowanej, zuchwałej. Niech nigdy nie zdarzy ci się zakochać w takiej kobiecie. Bo gdy zakochasz się w tego typu kobiecie, czy pozostanie z tobą czy nie, czy będzie cię kochać, czy nie, od takiej jak ta kobiety nigdy nie wrócisz wstecz. Nigdy.
— Aaron Killakat
no-name
no-name
5599 6b96 500
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality
no-name
7125 5b2b 500
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality
no-name
5705 1e4e 500
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality
no-name
Nie przeobraziłam się w rozpędzony kombajn uczucia. Przychodziło stopniowo. Kilka lat po ślubie osiągnęliśmy konsensus, gdy w końcu mój mąż uznał moje sposoby na okazywanie pozytywnych emocji. Kupno piżamy, posprzątanie podłogi, umówienie do lekarza. Moja mało wyrafinowana droga do powiedzenia: "Pamiętam o Tobie". Wciąż lubię kupować mu czekoladki. Wciąż jestem nieporadna i sztywna, kiedy domaga się czułości. Najbardziej lubię opowiadać o nim, kiedy nie słyszy. Wtedy przypominam sobie, jak bardzo jest ważny, potrzebny, mój.
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality
no-name
5084 d198
no-name
0029 7fed
no-name
Nauczył mnie, że miłość może być prosta. Delikatna, ale pełna emocji. Pokazał mi, że da się przeżyć rok bez kłótni, że da się rozmawiać, nawet o rzeczach najtrudniejszych. Sprawił, że zaczęłam marzyć o rzeczach, o których wcześniej nawet mi się nie śniło. Wierzyć w siebie i w to, że mogę wszystko, jeśli tylko chcę. Udowodnił, że będzie przy mnie nawet wtedy, gdy sama nie mam siły być po swojej stronie. I że nie odejdzie, gdy pojawią się problemy. Dał mi miejsce, do którego chcę wracać, gdzie czuję się jak w domu. Pozwolił mi rozwinąć skrzydła.
Cztery Wieki Później
no-name
2706 752e 500
no-name
9851 bcdd 500
Reposted fromslid0 slid0 viamyfuckingreality myfuckingreality
no-name
no-name
- Ale byłaś kiedyś w toksycznym związku?
- Tak, wiele razy. Zawsze miałam predyspozycje do wchodzenia w niekorzystne dla mnie relacje.
- Więc co się stało, że to się zmieniło?
- Przede wszystkim uznałam, że zasługuję na miłość.
— Aleksandra Steć
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl